Udało Wam się wyrwać z domu na dwa dni (jedną noc) i chcecie jak najlepiej wykorzystać czas we dwoje? Zależy Wam na wypoczynku, romantycznej scenerii, ale i dodatkowych atrakcjach? Hotel & SPA Kocierz to coś dla Was!

1 (1)

Najpierw pod górkę

Nasz weekendowy wybór jest najlepszym dowodem na to, że wcale nie trzeba tracić długich godzin w korku na Zakopiance, żeby ostatecznie zagubić się między górskimi szczytami. Wystarczy wybrać się w okolice małopolskiego Andrychowa. Trasa jak trasa – w sobotnie przedpołudnie trochę ruchliwa, ale jej najciekawsza część czeka Was dopiero 10 minut od celu. Żeby dostać się na Kocierz musicie bowiem „zdobyć” jeden z beskidzkich szczytów, na który prowadzi kręta droga z niesamowitymi widokami w tle. Na szczęście spotkacie tu niewiele aut poza tymi, które właśnie ścigają się z Wami w drodze do hotelowej recepcji.

randka_beskidy (6)

O krok od celu

Do hotelu wybierzcie się nieco wcześniej, bo zanim ostatecznie się zameldujecie na 100% zatrzymacie się na dłuższą chwilę żeby podziwiać widoki. Rozciągająca się z Kocierza panorama jest unikatowa niemal tak samo, jak stworzona tu od podstaw infrastruktura. To miejsce robi wrażenie. Sam hotel i przyległa do niego karczma utrzymane są w góralskim stylu. Tuż obok znajduje się natomiast „zawieszony” setki metrów nad poziomem morza aquapark z piaszczystą plażą i serpentynami zjeżdżalni. Prawdziwa przygoda czeka Was jednak dopiero w środku…

Na meldunek

Już podczas meldowania się w hotelu trudno nie zauważyć jego unikalnego charakteru. Lobby urządzone jest w stylu nowoczesnym i przytulnym. Łączy elementy regionalne z nutą Prowansji i położonego kilkadziesiąt metrów za progiem lasu. Ścianę recepcji zdobi prawdziwy, preparowany mech i trudno się oprzeć chęci dotknięcia go. Jest on motywem przewodnim, który odnajdziecie jeszcze w wielu innych zakamarkach Kocierza – regionalnych, kamiennych figurkach, zdobiących korytarze donicach a nawet w ramkach. To, co szczególnie przypadło nam do gustu, to wszechobecna, kocierska gościnność. W hotelu na każdym kroku jakiś element wystroju życzył nam „miłego dnia”. Istotnie, trudno sobie wyobrazić, żeby spędzony tu czas mógł być inny.

1 (2)

Wygoda z charakterem

Odnowione zaledwie kilka miesięcy temu, pokoje hotelowe są przytulnie i nowoczesne zarazem. Nawiązują do otaczającego Kocierz krajobrazu i ludowego charakteru tego miejsca. Surowe drewno, kapy w drobną pepitkę i „regionalny” deseń na ścianach, powtarzający się także na wielu innych elementach wystroju sprawiają, że pomimo wysokiego standardu nie jest to typowa, hotelarska „sieciówka” z wyposażeniem produkowanym w ilościach masowych. Dodatkowym plusem pokojów jest ich wielkość. Są one bardzo przestronne i w drodze do łazienki nie trzeba się przeciskać – jak to zwykle bywa – pomiędzy szafą a łóżkiem. Z okien Kocierza rozciąga się natomiast widok, który trudno opisać. Trzeba go zobaczyć!

Na ludowo i z przytupem

Charakteru nie można też odmówić kocierskiej kuchni. Tu góralszczyzna zapanowała całkowicie. Centralnym punktem tutejszej karczmy jest otwarte palenisko, na którym nie tylko tańczy ogień, ale tuż obok w każdy weekend przygrywa góralska kapela. W takim otoczeniu trudno odmówić sobie czarciego koryta, półmiska kocierskich przysmaków czy chociażby kwaśnicy na świńskim ryju. Ostatnio karczma rozrosła się o dwa kolejne pomieszczenia i salę, gdzie serwowane są śniadania. Warto tu zajrzeć z uwagi na ich przytulny charakter, wyjęty żywcem z okładki „Weranda Country” – ludowość przeplata się tu z nutą sielskiego romantyzmu. A jeśli już o śniadaniach mowa, to te zaskoczyły nas różnorodnością i obfitością. Na Kocierzu każdego ranka trzeba dokonać trudnego wyboru chociażby pomiędzy karmelizowanymi naleśnikami a mięsami na zimno i pieczywem tutejszego wyrobu, więc dietę zostawcie w domu.

1 (36)

wSPAniały relaks!

Bliskość natury i nieustający szum wody sprawiają, że przyjeżdżając tutaj człowiek zaczyna szukać stuprocentowego odprężenia. Żeby je znaleźć, wystarczy umówić dla siebie wizytę w SPA. Zabiegi na ciało przy akompaniamencie relaksacyjnej muzyki pozwalają zrzucić stres i napięcie po ciężkim tygodniu pracy. Możemy polecić w szczególności masaż poprzedzony peelingiem. To około stu minut czystego relaksu i przyjemności. W bogatej ofercie dostępny jest także cały wachlarz zabiegów typowo kosmetologicznych, w tym upiększających. Drogie Panie, jeśli nie chcecie żeby Wasz weekendowy wypad umknął uwadze koleżanek z pracy zajrzyjcie tu koniecznie! Przy okazji, wprawiając się w romantyczny nastrój, możecie się nieco porozpieszczać korzystając z winoterapii czy egzotycznych ceremonii na ciało. Pamiętajcie tylko o wcześniejszej rezerwacji, ponieważ kocierskie SPA to miejsce mocno oblegane.

Randka z widokiem

Randkę w samym desu możecie kontynuować w pokoju lub… tutejszej strefie wellnes. Uważajcie tylko żeby podziwiając rozpościerające się z krytego basenu i jacuzzi widoki, nie przegapić swojego checking out-u 😉

Dla podgrzania atmosfery koniecznie odwiedźcie saunę albo urządzony na poziomie -1, klub K2. Nie macie ochoty na szaleństwa przy DJ-skiej konsolecie? Zamówcie finezyjnego drinka lub zmierzcie siły na zamiary przy stole bilardowym.

BezNazwy_Panorama1

Z głową w chmurach

O Kocierzu można by pisać wiele – w większości dobrze. Tuż przed wyjazdem naszym oczom ukazała się jednak scena, której nie można przemilczeć. W niedzielne przedpołudnie na jednym z zewnętrznych, odseparowanych od ogólnodostępnej części budynków, tarasów dekoratorzy uwijali się przygotowując go do ceremonii ślubnej. Oznacza to tylko jedno – w tym miejscu trudno się nie zakochać 😉

jesien